gry wojenne dla męszczyzn

Widzisz wypowiedzi znalezione dla hasła: gry wojenne dla męszczyzn





Temat: Mamo , nigdy tego nie zrozumiem
Kobiety nie mają adaptacji do wojny
oleg3 napisał:

> kobiety w wojsku nie rozumieją zasady fair play. Uważają że wojna jest po to
by wygrać
> a najłatwiej to zrobić zabijając tylu przeciwników ilu się da.

Starały się zrozumieć rozumem to, co mężczyźni rozumieją instynktownie. Ten
wynik potwierdza wrodzoną łagodność kobiet i wrodzone zdolności wojenne
mężczyzn. Mężczyźni są naturalnymi wojownikami, kobiety są naturalnymi
opiekunkami. Zamiana tych ról prowadzi do niezręczności i błędów.

Zasady fair play na wojnie pokazują jedynie, że mężczyźni uważają wojnę za
rodzaj gry lub zabawy. Kobiety tego nie zrozumiały, myślały że wojna jest na
poważnie, że chodzi o zwycięstwo i o to, żeby zło się drugi raz nie powtórzyło.
Mężczyźni starają się wojnę uczynić atrakcyjną, starają się oszczędzać
przeciwnika, aby móc wywołać kolejna wojnę, gdy przeciwnik dojdzie do siebie i
zechce poprosić o rewanż.




Temat: wiem, ze czasem tu przychodzisz ...
Hej! Nie zsypało Cię? Cieszę się, że wypoczywasz.
Jesteś cudnie rozbiajający...
Nie zrozumiałeś mnie - nie chodzi o grę wojenną -
chodzi o strategię - a to różnica..
Teraz to ja uznam. że mam do czynienia z małolatem.
Załóżmy , że ten wątek jest jednak grą...i bawmy się dobrze....,
bez wzajemnego obrażania..typu...jakaś ty biedna...nie masz z kim pogadać..
zawsze możesz...
Swoją drogą - wyobrażasz sobie, że taką historią można podzielić się
z przyjaciółką....HORROR!!!!!
Wszyscy by wiedzieli...
A tak....przyjaciółki puchną z zazdrości na mój widok....
Wciskam bajki o kosmetykach - kupują coraz droższe..hihihi...
A ja ...z błyskiem w oku... owiana aurą tajemniczośći..eh.

Widzieliśmy się w ubiegłym tygodniu!!!!.Tak może patrzeć tylko zakochany
mężczyzna!!!!!!!!!!!!!.

Ze snem Marzycielu jest jak z miłością - przychodzi kiedy chce!!!

Wypoczywaj sobie dobrze, marz o swojej Ukochanej i niech Cię nie zasypie...
Pozdrawiam jak zwykle ....i nie gniewaj się na mnie OK.






Temat: Rozdoić kozła
Czytałam "Grę na wielu bębenkach" Olgi Tokarczuk. Przeczytał i mój mąż.
Opowiadanie "Wyspa" podał mi jako przykład fantazji, głupoty. Artykuł Kingi
Dunin zmusił nas do ponownej dyskusji o opowiadaniu. Mąż, choć przyjął do
wiadomości fakt możliwej laktacji u mężczyzn to nadal z niedowierzaniem. Dla
mężczyzn jest to nieprawdopodobne, jak gwałt na ich własnym ciele i psychice.
Kobieta z dzieckiem przy piersi jest obrazem czułości, łagodności, delikatności
i jakoś nam nie pasuje mężczyzna w takiej roli. A tu okazuje się, że świat to
równowaga hormonalna. I możliwe jest, że kobiety po odpowiedzniej dawce
tostesteronu zagonią mężczyzn do garów, pieluch i karmienia piersią dzieci. Czy
byłby to pokojowy świat ? Może kobiety bez dawki tostesteronu, gdyby zostały
takie jakie są a mężczyźni karmiąc piersią nabyli przekonania, że świat bez
wojen i agresji do tychże karmionych dzieci będzie należał stworzyliby lepszy
świat. Fantazja ? 5 - 10 wieków temu gdyby ktoś białogłowę zapytał czy wyobraża
sobie bycie szefem firmy nie rozumiałaby, bo nawet nie rozumiałaby,że może
zarabiać swoje pieniądze i być niezależna. "Fizjologicznie" do myslenia nie
była predystynowana - zdaniem mężczyzn ! Jak widać fizjologia to rzecz względna.
Czy chciałaby żyć w takim świecie ? Białogłowa sprzed 10 wieków nie chciałaby
żyć w moim świecie a ja w jej.



Temat: Rumsfeld - Saddam jest jeńcem wojennym
Rumsfeld - Saddam jest jeńcem wojennym

Chaire,
dlaczego więc go publicznie i przed kamerami upokorzono, sprzecznie z
konwencją genewską?
T.

USA/ Rumsfeld: Saddam będzie traktowany jak jeniec wojenny

(PAP) 15-12-2003, ostatnia aktualizacja 15-12-2003 04:46

15.12.Waszyngton (PAP/AFP) - Saddam Husajn będzie traktowany jak jeniec
wojenny, chroniony przez Konwencję Genewską - powiedział w niedzielę
sekretarz obrony USA Donald Rumsfeld w wywiadzie dla telewizji CBS

Rumsfeld dodał, że od sądu będzie zależało, czy pomocy Saddamowi będzie mógł
udzielić Międzynarodowy Czerwony Krzyż, ale "nic nikomu nie będzie
przeszkadzać, jeśli (Czerwony Krzyż) będzie chciał sprawdzić, czy jest on
traktowany w sposób humanitarny i profesjonalny"

Amerykański sekretarz obrony podkreślił też, że były iracki dyktator nie chce
współpracować ze śledczymi. Zapytany o metody, jakich mogą użyć prowadzący
śledztwo, aby skłonić Saddama do mówienia, Rumsfeld zaprzeczył, że w grę mogą
wchodzić tortury

"Samo wymienienie słowa tortury, w kontekście użycia ich przez armię
amerykańską, budzi mój sprzeciw" - podkreślił Rumsfeld

Szef Pentagonu zaprzeczył, że obecne władze irackie odegrały jakąkolwiek rolę
w zatrzymaniu Saddama. "Udało się go złapać, bowiem fantastyczni mężczyźni i
kobiety w mundurach są tam (w Iraku) od siedmiu-ośmiu miesięcy" - dodał
Rumsfeld. (PAP) wak/ 0242




Temat: Zabawa w gwalciciela
six_a napisała:

> fantazjowanie co ma do cholery wspólnego? zdesperowane matki fantazjują na tema
> t
> walnięcia dzieckiem o podłogę, wścięknięci na maksa mężowie marzą o wbiciu żoni
> e
> sztyletu w plecy albo co najmniej o zatkaniu jej kneblem, a inni z kolei,
> których oburza brak sprzątania po pieskach, chętnie zobaczyli by psie komory
> gazowe. czy widzisz jakieś gry na tego typu tematy?

To, to może nie, ale gra w której z karabinu snajperskiego strzela się do psów
załatwiających potrzeby fizjologiczne miałaby już jakieś szanse.

Naprawdę jest sporo gier odwołujących się do najniższych ludzkich instynktów.

> wiele gwałtów, w tym szczególnie pedofilnych, nie ujrzy światła dziennego, bo
> odbywają się w domach rodzicielskich, inne nie ujrzą światła dziennego, bo
> ofiara będzie się bała przejść przez całą piętnującą procedurę przesłuchań,
> procesu i tak dalej, o powszechnych gwałtach wojennych nie wspominam nawet -
> więc w jakim sensie gwałt nie jest codziennością? i na czym do cholery te Twoje
> sądy się opierają, ja się pytam? na "widzimisię"?

Nie - na statystykach policyjnych (ktoś tu niedawno przytaczał). Natomiast to co
Ty piszesz, to właśnie "widzimisię". Równie dobrze mógłbym sobie powiedzieć, że
to kobiety częściej biją mężczyzn w domach, a tylko faceci wstydzą się przyznać.



Temat: PANTEON BOGÓW SŁOWIAŃSKICH
PERON - (starosłowiański piorun: grom; pieryn: dębowiec) - w mitologii
wschodniosłowiańskiej jedno z głównych i zarazem najstarszych bóstw; bóg burzy,
piorunów i ognia, a przypuszczalnie także nieba, deszczu i uroczystej
przysięgi. Kult jego wywodzi się z prasłowiańskiego ubóstwiania tajemnych
zjawisk atmosferycznych (grom, błyskawica), które następnie uległy procesowi
antropomorfizacji. Ośrodkami jego kultu były „święte gaje" (zagajniki dębowe),
a w późniejszym okresie także i kamienne kręgi na wzgórzach (odkrycia w Płocku
czy Nowogrodzie w Rosji). Przypuszczalnie czynności sakralne w kulcie Perona
wypełniali kowale (opieka nad miejscami kultu, składanie ofiar itd.). W 980 r.
Włodzimierz Wielki ogłosił Perona jednym z bogów Rusi Kijowskiej oraz nakazał
wystawić jego posąg wraz z posągami innych bóstw na kijowskim Wzgórzu Zamkowym.
Wyobrażany był jako mężczyzna w sile wieku ze srebrnymi wąsami i złotą brodą
oraz z kamienną strzałą gromową w dłoni. Po chrystianizacji Rusi wiele
elementów kultu Perona zachowało się w wierzeniach ludowych przeniesione na
postać św. Eliasza Proroka (św. Eliasz piorunami zwalcza diabły). Kult Perona
występował na obszarach Rusi Kijowskiej, Polski i Bułgarii. Utożsamiany był z
rugijskimi Porenutem i Porewitem, szczecińsko-wolińskim Trygławem i bałtyjskim
Perkunasem. Pewne analogie z germańskim Thorem. Wzmianki: Prokopiusza z
Cezarei, „Historia wojen" (VI w.) i Nestora „Powieść doroczna" (X w.). [LJP]




Temat: Rosjanie niszczą armię Gruzji
Amerykanie przygotowani są do wojen kolonialnych
gdzie mogą wykazać swoją absolutną techniczną dominację. Armia rosyjska jest
przestarzała w porównaniu z Amerykanami, co wykazały m.in. działania w Gruzji,
ale prawdziwa wojna polega na starciu prawdziwych mężczyzn a nie dzieciaków
wychowanych na grach komputerowych. Z tego powodu jankesi będą raczej unikać
bezpośrednich starć z Rosja wykorzystując do tego celu mięso armatnie z Polski,
Ukrainy czy Gruzji.



Temat: 16 listopada 1532 r. Naszej kolacji nie odwołałem
Opowiadanie z książki "Klejnoty szachowe"
Czytając o Atahualpie nie mogłem nie przytoczyć tego opowiadania.
Dla porządku podaję źródło:
Tadeusz Czarnecki - "Klejnoty szachowe", wyd. I

W jednej z komnat pałacu Inków w Cuzco, zdobytego przez żołnierzy Pizarra, dwaj
mężczyźni grają w szachy. Jednym z nich jest kapitan Ramirez, drugi ma ciemną
twarz, czarne włosy... To Atahualpa, ostatni władca Inków.
Przed miesiącem nauczył się grać w szachy - od Ramireza właśnie. A dziś - rzecz
niesłychana. Wygrywa ze swym nauczycielem!
Ramirez ściągnął brwi, zagryzł wargi, na twarz wystąpiły mu czerwone plamy. Jest
zarozumiały i gwałtowny, nie umie pogodzić się z przegraną - a już przewiduje
kpiny swych kolegów.
Przecież ten Indianin tak jeszcze niedawno nie miał o grze pojęcia!
Zgarnia figury z szachownicy, widząc mata.
- Wystarczy na dziś - mówi i każe odprowadzić więźnia.
Tegoż wieczoru Pizarro zwołuje swych oficerów na sąd wojenny. Żąda śmierci
Atahualpy.
- Nie chce nam wyjawić tajemnicy leku przeciwko malarii - woła - A nasi
żołnierze giną jak muchy!
Atahualpa zostaje skazany większością jednego głosu. Kapitan Ramirez głosował za
wnioskiem Pizarra...



Temat: Ciekawy problem wychowawczy.
Feminizacja mężczyzn?->Alez to byl starszy pan!!!
A tu poldebile po 18 lat w pelni sil.Jak wiadomo od nauczycieli wymagane jest
wyksztalcenie wyzsze (nie wiadomo po co w szkole budowlanej).A wielu konczacych
studia ma raczej glowe niz miesnie.Tacy delikatni.A twardziele w swojej
wiekszosci nie maja studiow.I do tego jeszcze panie psycholozki bronia biednych
uczniow przed sadyzmem np klapsow i chca bezstesowo...Zlowroga dzialalnosc
Owsiaka tak to olbrzymi temat.Przypominam tez intelektualistke niejaka
Agnieszke Chylinska.I ogolnie cala kulture nastawiona na dopieszczanie
gowniarzy gry komp w ktorych strzelaja do nauczycieli,parady techno popierane
przez tych samych dziennikarzy ktorzy za chwile sie oburzaja na szkoly
grozy.Ogolny brak dyscypliny.Przypomina tu sie Fryderyk Wielki bandyta i
dlatego wiedzial jak postepowac z takimi.Szkoly obsadzil inwalidami
wojennymi.Wprawdzie za duzo nie nauczyli ale dyscyplina...:o)))



Temat: Irak niszczy rakiety Al Samud, ONZ zastanawia s...
Gość portalu: Emilka napisał(a):

> gabrielacasey napisała:
>
> > Jacy "my"? Polaczki z Jackowa? Jestes niedowartosciowanym,
> > glupim jak but szczeniakiem, ktoremu sie wydaje, ze sam
urosnie,
> > gdy podczepi sie pod polityke psychopaty Busha i jego
zydowskich
> > kumpli z Tel-Avivu i ze bedzie ciut wazniejszy, gdy wytrze
gebe
> > o amerykanska "lojczyzne". Wypowiadasz tu slowa, za ktore i
Bush
> > w tylek by cie zdrowo kopnal, bo nie o taki obraz Ameryki w
> > swiecie gra. A moze byla to nie glupota, tylko ironiczna
kpina z
> > Polaczkow z Jackowa i wszelakiego amerykanskiego "white
trash"?
> > Jesli tak, to przepraszam, moja wina i honor zwracam.
>
> Droga Pani Garielo,
> prosze nie obrazac wszystkich Polakow mieszkajacych w USA.
Primo, nie wszyscy
> za jackowa. secundo - oni mysla roznie. Wiekszosc Polakow z
mojego srodowiska
> jest przeciw niej, choc zdarzaja sie jastrzebie. ale to jest
raczej cecha
> meska, a konkretnie cecha tych mezczyzn, ktorzy sami nigdy nie
wachali
> wojennego prochu. My kobiety tez nie wachalysmy, ale mamy
lepsza wyobraznie i
> pewne zapachy mozemy sobie wyobrazic i na podstawie tej
wyobrazni przewidywac.
> pozdrawiam sedecznie z pieknych USA.
> P.S. 70% Amerykaniw tez jest przeciw tej wojnie.
Potwierdzam to i moge dodac ze mieszkajac tutaj moze widzimy to
z innej perspektywy ale dalej kierujemy sie zdrowym rozsadkiem
tak jak inni na calym Swiecie.




Temat: Czy mozemy wspolzyc z innymi naukowo??;)
> Nikt mnie nie przekona, ze ponad 100 milionow pomordowanych przez mezczyzn
> ludzi w XX wieku to racjonalne dzialanie.
Dlatego nie przekonuję Cię, bo to co racjonalne dla innych, dla Ciebie może być
głupie, niezrozumiałe i idiotyczne. Ktoś może rzucić dobrze płatną pracę dla
ukochanej, co niektórym wyda się czystą głupotą, ale to nie znaczy, że dla tego
kogoś tak właśnie jest.

> Dlatego uwazam, ze rzady kobiet bylyby madrzejsze i lagodniejsze.
Tzn. dlaczego? Jakie masz przesłanki pozwalające stwierdzić, że kobiety u
władzy nie toczą wojen? 'Historia uczy', że płeć ma niewielkie znaczenie na
prowadzoną politykę gdy w grę wchodzi 'interes państwa' i 'interes władcy'.




Temat: Irak niszczy rakiety Al Samud, ONZ zastanawia s...
gabrielacasey napisała:

> Jacy "my"? Polaczki z Jackowa? Jestes niedowartosciowanym,
> glupim jak but szczeniakiem, ktoremu sie wydaje, ze sam urosnie,
> gdy podczepi sie pod polityke psychopaty Busha i jego zydowskich
> kumpli z Tel-Avivu i ze bedzie ciut wazniejszy, gdy wytrze gebe
> o amerykanska "lojczyzne". Wypowiadasz tu slowa, za ktore i Bush
> w tylek by cie zdrowo kopnal, bo nie o taki obraz Ameryki w
> swiecie gra. A moze byla to nie glupota, tylko ironiczna kpina z
> Polaczkow z Jackowa i wszelakiego amerykanskiego "white trash"?
> Jesli tak, to przepraszam, moja wina i honor zwracam.

Droga Pani Garielo,
prosze nie obrazac wszystkich Polakow mieszkajacych w USA. Primo, nie wszyscy
za jackowa. secundo - oni mysla roznie. Wiekszosc Polakow z mojego srodowiska
jest przeciw niej, choc zdarzaja sie jastrzebie. ale to jest raczej cecha
meska, a konkretnie cecha tych mezczyzn, ktorzy sami nigdy nie wachali
wojennego prochu. My kobiety tez nie wachalysmy, ale mamy lepsza wyobraznie i
pewne zapachy mozemy sobie wyobrazic i na podstawie tej wyobrazni przewidywac.
pozdrawiam sedecznie z pieknych USA.
P.S. 70% Amerykaniw tez jest przeciw tej wojnie.




Temat: Irak niszczy rakiety Al Samud, ONZ zastanawia s...
Do Pani Gabrieli
gabrielacasey napisała:

> Jacy "my"? Polaczki z Jackowa? Jestes niedowartosciowanym,
> glupim jak but szczeniakiem, ktoremu sie wydaje, ze sam urosnie,
> gdy podczepi sie pod polityke psychopaty Busha i jego zydowskich
> kumpli z Tel-Avivu i ze bedzie ciut wazniejszy, gdy wytrze gebe
> o amerykanska "lojczyzne". Wypowiadasz tu slowa, za ktore i Bush
> w tylek by cie zdrowo kopnal, bo nie o taki obraz Ameryki w
> swiecie gra. A moze byla to nie glupota, tylko ironiczna kpina z
> Polaczkow z Jackowa i wszelakiego amerykanskiego "white trash"?
> Jesli tak, to przepraszam, moja wina i honor zwracam.

Droga Pani Garielo,
prosze nie obrazac wszystkich Polakow mieszkajacych w USA. Primo, nie wszyscy
za jackowa. secundo - oni mysla roznie. Wiekszosc Polakow z mojego srodowiska
jest przeciw niej, choc zdarzaja sie jastrzebie. ale to jest raczej cecha
meska, a konkretnie cecha tych mezczyzn, ktorzy sami nigdy nie wachali
wojennego prochu. My kobiety tez nie wachalysmy, ale mamy lepsza wyobraznie i
pewne zapachy mozemy sobie wyobrazic i na podstawie tej wyobrazni przewidywac.
pozdrawiam sedecznie z pieknych USA.
P.S. 70% Amerykaniw tez jest przeciw tej wojnie.




Temat: Modne rozrywki
Dzieki, obejrze wszystkie :)
Polecam Ci Strategy, gra niby wojenna, ale wciaga bardzo, nie tylko mezczyzn.




Temat: wiem, ze czasem tu przychodzisz ...
Wcale się nie gniewam,
wręcz przeciwnie, lubię Cię, chociaż Cię nie znam ...
A co to znaczy, że widzieliśmy się w zeszłym tygodniu,
jak to możliwe ...?

Co do sypania, to już tak mocno nie sypie,
przesadziłem z tym zasypaniem, to jednak nie Alpy ...!
A marzenia mam piękne,
i piękne wspomnienia z Alp ...
Pozdrawiam bardzo romantycznie, w taki dzień ...
i składam Mojej Boginii Moc Szczerozłotych Życzeń,
niech się na mnie dzisiaj nie gniewa ...
Marzyciel i oddany Przyjaciel...

iskierka44 napisała:

> Hej! Nie zsypało Cię? Cieszę się, że wypoczywasz.
> Jesteś cudnie rozbiajający...
> Nie zrozumiałeś mnie - nie chodzi o grę wojenną -
> chodzi o strategię - a to różnica..
> Teraz to ja uznam. że mam do czynienia z małolatem.
> Załóżmy , że ten wątek jest jednak grą...i bawmy się dobrze....,
> bez wzajemnego obrażania..typu...jakaś ty biedna...nie masz z kim pogadać..
> zawsze możesz...
> Swoją drogą - wyobrażasz sobie, że taką historią można podzielić się
> z przyjaciółką....HORROR!!!!!
> Wszyscy by wiedzieli...
> A tak....przyjaciółki puchną z zazdrości na mój widok....
> Wciskam bajki o kosmetykach - kupują coraz droższe..hihihi...
> A ja ...z błyskiem w oku... owiana aurą tajemniczośći..eh.
>
> Widzieliśmy się w ubiegłym tygodniu!!!!.Tak może patrzeć tylko zakochany
> mężczyzna!!!!!!!!!!!!!.
>
> Ze snem Marzycielu jest jak z miłością - przychodzi kiedy chce!!!
>
> Wypoczywaj sobie dobrze, marz o swojej Ukochanej i niech Cię nie zasypie...
> Pozdrawiam jak zwykle ....i nie gniewaj się na mnie OK.
>
>
>
>
>




Temat: Agresja kobiet
> Jednak Ty twierdzisz, że to mężczyźni są agresywni i to oni z nudów wojny
> wypowiadają. Zapominasz o tym, że kobiety też są agresywne.

nie, nie napisalam ze to mezczyzni sa agresywni a kobiety nie. Napisalam TYLKO o wywolywaniu
wojen. I to sa slowa zacytowane z wypowiedzi pewnego mezczyzny...

Aha, rozumiem. Czyli to, że kobiety coraz częściej ujawniają swoją agresję jest
> winą tego, że mężczyźni są agresywni. No czyli któraś z osób wypowiadających si
> ę
> w tym wątku miała rację twierdząc, że kobiety naśladują mężczyzn.

A, nie rozumiesz, co innego nasladownictwo z wlasnej woli a co innego przymus dostosowania
sie. Mlodziezowe gangi to jedno, a kobieta prowadzaca polityke w meskim swiecie to drugie.

> Ja nie twierdzę, że wyborcy mają jakiekolwiek pojęcie o polityce i ekonomii.

to po co ta gadka o prawach wyborczych??????????

> Ja twierdzę, że wojna wybucha gdy są ku temu jakieś konkretne powody

A jak dla mnie to powody sa nieraz naciagane i wymyslane. Ot, szukanie pretekstu niczym w
kawalach o zajacu i niedzwiedziu i tyle.

> a nie dlatego
> że mężczyźni się nudzą.

Polecam reklamy armii amerykanskiej w telewizorni. ("nie pozwol zeby ksiega twojego zycia
pozostala niezapisana" i tak dalej w ten desen, wszystko tak strasznei kul i w ogole ze kazdy
kto sie czuje mezczyzna powinien sie choc troche z chlopakami na tych reklamach utozsamiac)
Jestem gleboko, gleboko przekonana ze tworza je ludzie, ktorzy wczesniej wydali setki tysiecy
jesli nei miliony dolcow na to, zeby DOKLADNIE wyczaic co mlodym mezczyznom w duszy gra
zeby ich odpowiednio do wziecia takiej fuchy podejsc i trafic w dziesiatke jesli chodzi o ich
oczekiwania wzgledem zycia, ich budowanie tozsamosci, ich marzenia etc. I wiesz, w tych
reklamach nie ma ani krztyny agresji, jest raczej duch bohaterstwa, braterstwa,
odpowiedzialnosci, poczucia misji i takie tam pierdoly. Dlatego nie stawiam znalku rownosci
miedzy naglym wybuchem czyjejs agresji a wojna, to dwie rozne bajki. I w zwiazku z tym,
przepraszam, ale sceptycznie podchodze do Twoich przekonan.




Temat: Agresja kobiet
> nie, nie napisalam ze to mezczyzni sa agresywni a kobiety nie. Napisalam TYLKO
> o wywolywaniu
> wojen. I to sa slowa zacytowane z wypowiedzi pewnego mezczyzny...

Skoro to był cytat to warto by dać apostrofy. Miło też by było gdybyś napisała
kogo cytujesz:)

> to po co ta gadka o prawach wyborczych??????????

Nie trzeba mieć pojęcia o polityce i ekonomii żeby móc głosować. Dlatego
spokojne, pokojowo nastawione do świata kobiety mogą w wyniku głosowania wybrać
takich polityków, którzy nie zaczną się nudzić.

> A jak dla mnie to powody sa nieraz naciagane i wymyslane. Ot, szukanie pretekst
> u niczym w
> kawalach o zajacu i niedzwiedziu i tyle.

Cała dyskusja nie ma sensu gdyż Ty mnie nie przekonasz do tego, że mężczyźni z
nudów wypowiadają wojny, a ja Ciebie do tego, że przyczyna wybuchu wojny jest
głębsza.

> Polecam reklamy armii amerykanskiej w telewizorni. ("nie pozwol zeby ksiega two
> jego zycia
> pozostala niezapisana" i tak dalej w ten desen, wszystko tak strasznei kul i w
> ogole ze kazdy
> kto sie czuje mezczyzna powinien sie choc troche z chlopakami na tych reklamach
> utozsamiac)
> Jestem gleboko, gleboko przekonana ze tworza je ludzie, ktorzy wczesniej wydali
> setki tysiecy
> jesli nei miliony dolcow na to, zeby DOKLADNIE wyczaic co mlodym mezczyznom w d
> uszy gra
> zeby ich odpowiednio do wziecia takiej fuchy podejsc i trafic w dziesiatke jesl
> i chodzi o ich
> oczekiwania wzgledem zycia, ich budowanie tozsamosci, ich marzenia etc.

Takie reklamy zawsze były. Przecież jakoś do wojska zachęcić trzeba, ale skoro
wspominasz o armii amerykańskiej to nie zapominaj, że służą w niej także kobiety.

I wiesz
> , w tych
> reklamach nie ma ani krztyny agresji, jest raczej duch bohaterstwa, braterstwa,
>
> odpowiedzialnosci, poczucia misji i takie tam pierdoly.

Dla Ciebie to są pierdoły dla kogoś innego będą to ważne w życiu wartości. Nie
każdy widzi tylko czubek własnego nosa.

Dlatego nie stawiam zna
> lku rownosci
> miedzy naglym wybuchem czyjejs agresji a wojna, to dwie rozne bajki.

Tego to ja już nie rozumiem. Przecież cały czas dyskutujemy o tym, że mężczyźni
są agresywni, do tego dochodzi znudzenie i wybucha wojna. A Ty teraz piszesz, że
nie stawiasz znaku równości?? To jak to w końcu jest z tą wojną? Wybucha z nudów
czy z głębszych powodów?

I w zwiazk
> u z tym,
> przepraszam, ale sceptycznie podchodze do Twoich przekonan.

Nie przepraszaj. Masz prawo do własnych poglądów:)



Temat: IQ a kultura/srodowisko.
Za mało lektur czytałeś z tego tematu
Gość portalu: trevik napisał(a):

> Gdyby to tak dzialalo, jak zakladasz, to:
>
> - mezczyzni musieliby wyraznie dominowac inteligencja nad kobietami

To akurat wytłumaczyłem bardzo przystępnie i to jest najłatwiejsza część teorii
doboru płciowego. Kobieta o niskiej inteligencji nie umiałaby odróżnić kłamcy
od inteligentnego.

> moznaby sie spodziewac, ze wariancja inteligencji mezczyzn bedzie
> coraz mniejsza, wskutek arbitralnego doboru coraz to lepszych partnerow

Tak by mogło być, gdyby nie fakt, że jeden mężczyzna wystarczy do zapłodnienia
wielu kobiet, a mimo to liczebność płci jest równa. Ten sam mechanizm powoduje,
że niektóre jelenie mają olbrzymie rogi, niektóre pawie mają ogony piękniejsze
niż konkurenci, a niektórzy mężczyźni wybitne zdolności artystyczne.

Teoria Darwina doboru płciowego została zrozumiana stosunkowo niedawno dzięki
nowym komputerom, zdolnym modelować ewolucję. Teraz można metematycznie
udowodnić, przy założeniach, że samice wybierają samców wg kosztownej
energetycznie cechy i że cecha ta ma niewielką wartość z punktu widzenia
pierwszej teorii Darwina - selekcji naturalnej - (z której on sam nie był
zadowolony, ale musiał ją opublikować jako pierwszą, gdyż Wallace już chciał mu
odebrać pierwszeństwo), czyli że w niewielkim stopniu daje przewagę obiektywną,
gdyby nie była brana pod uwagę przez samice. Efektem wyliczonym matematycznie
jest taki właśnie rozkład inteligencji czy zdolności artystycznych - większość
mężczyzn rezygnuje (a dokładniej ich geny) z konkurowania z innymi na tym polu
i realizuje inne strategie zdobywania samic, które nie opierają się na wyborze
przez samicę: walka o pozycję w hierarchii (wzorem szympansów), napadanie i
gwałcenie (wzorem orangutanów), duże jądra do wojen plemników (wzorem bonobo)
czy typowo ludzka kultura monogamii i chorobliwej zazdrości z pilnowanien
zniewolonych kobiet.

Ostatnia chyba książka o doborze płciowym jaką czytałem to "Umysł w zalotach"
albo jakoś tak. Warto też przeczytać "O pochodzeniu cnoty", aby zrozmieć jak
genetycy i matematycy od teorii gier dowodzą skuteczności i nieskuteczności
różnych strategii genów.



Temat: Oto lewica w czystej postaci
socjalliberal napisał:

> Nagroda Nobla była gut, póki dostawały ją Friedmany, a jak dostał
ją Stiglitz,
> to pewnie już socjalizm i w ogóle,

Nie, Nobel dla riedmana to wyjatek ...

> >marzą o
> > tym by rasy były takie same
>
> Errr... racja, niebieskoocy są głupsi od zielonookich!

Nie głupsi, inni.

> Zaprzeczanie temu to
> zaprzeczanie odwiecznym prawom natury! A lewactwo mówi, że
niebieski to to samo
> co zielone, cóż za bezsens, buhaha,

No pewnie, ze bezsens ... przecież już na pierwszy rzut oka widać,
że niebieski jest innym kolorem niż zielony.

> >między płciami nie było żadnych różnic
>
> Głupi ci lewacy! Nie rozumieją różnic pomiędzy kobietą i
> mężczyzną!

Socjalliberale, spójrz na swoje 18-letnie koleżanki ... naprawdę nie
widzisz różnicy? :)

> To już nawet
> jaskiniowcy byli na tyle inteligentni, że wiedzieli, że długie
włosy kobiet służą do ciągnięcia ich po ziemi do jaskini!

Ech ... :)

> Korwin dalej wierzy, że tylko on potrafi całkować, nie to co
kobiety? Zapytaj
> się na tym swoim forum fanów JKM,

Oczywiście są kobiety, które są w tym lepsze od mężczyzn ... ale
wytłumacz mi proszę dlaczego mistrzostwa w grze w szachy sa
podzielone na damskie i męskie? Słyszałeś żeby szachowa
arcymistrzyni wygrała kiedykolwiek z arcymistrzem? Ja nie słyszałam,
a troche sie tym interesuję...:)

> To lewica jest ucieleśnieniem ideałów indywidualizmu

'Jednostka niczym, jednostka zerem' - odsyłam do klasyków:)

> >marzy o
> > świecie bez wojen, bez broni, bez ideologii, bez wiary i religii.
>
> Świat bez wojen? Rzeczywiście straszne.

Nienawidzę przemocy, ale świat bez wojen to utopia.

> >Marzy wciąż
> > o idealnym, utopijnym świecie gdzie wszystko jest regulowane
>centralnie
>
> Nie wierzy w duchy i niewidzialną rękę rynku(zwaną też ręką
złodzieja, hehe).
> Rzeczywiście, utopią jest niewiara w duchy.
> Centralnie regulowane? Cóż, żyjcie w totalitarnym, prawackim
> rozumieniu swoich bliźniaczych ideologii, czyli hitleryzmu

Socjalu, kończę ... jak zawsze, kiedy spotykam sie z taka
argumentacją.




Temat: Niemcy z niepokojem patrzą na francuski zwrot w...
LEGIA PRZEREKLAMOWANA :-))

Legia cudzoziemska lepiej wygląda na filmach niż w rzeczywistości.
Nie przyjmują do niej teraz morderców jak niegdyś.
Legia jest względnie dobra bo sluzy w niej duzo Polaków, Rosjan i Ukrainców

Dla mnie formacja Legii Cudzoziemskiej (a troche sie na tym znam) jest
zwykłą jedostką komandosów porównywalną do innych troche lepiej szkolonych.
Tyle że poziom na świecie poszedł jeszcze dalej.
Jezeli chodzi o wyszkolenie to NIE można ją zaliczyć do ścisłej elity jednostek
specjalnych.

Ponadto to nie jest jednostka francuska ale wielonarodowa.
Francuzi nie są dobrymi żołnierzami zwłaszcza w porównaniu do Polaków.

Nawiązując do twojej ironii uważam, że nawet 5 000 legionistów
nie dało by rady polskiejmu "Africa Corps".
Tam jest GROM, Formoza, Czerwone Berety oraz inne jednostki komandosów.
GROM bije na głowe wyszkoleniem Legie Cudzoziemską
GROM-owcy ćwiczyli z SAS, Zielone Berety, SEALS, a nawet ALFA-Specnaz.
Czyli z najpelszymi z najleszych.

Czerwone Berety oraz inne jednostki komandosów polskich
obecne w Iraku nie są gorsze od Legii - moim zdaniem oprócz
wyposażenia Polacy są lepsi. Jednym z głównych powodów jest
to że w polskich komandosach służą pasjonaci i uważam że historia
pokazała, że polski żołnierz jest jednym z najlepszych o ile nie najlepszym
żołnierzem na świecie. Polacy wogóle to (bez urazy) narod wojny
ktore toczy od poczatku swych dziejow , nie bał sie nigdy silniejszych,
odnosił ogromne spektakularne sukcesy,
przetrwal takie nawały po jakich Francuz by narobił w gacie
co pokazała II WW gdy Francja oddała swe łono Hitlerowi.

Konkludując.
Nie gadaj chamie ze 3000 tych śmiesznych legionistów dało by rade
2500 tyś, polskiemu Afirka Korps bo nawet by w 50 000 nie dali rady.
Polacy sa lepszymi zolnierzmi niz Franzui.
Ponadto dokonania Legii Cudzoziemskiej są śmieszne.
W Wietnamie dostali po tyłku że musieli ich US Marines ratować J))))
Podobnie w Indochinach i Kambodzy. Śmiech na sali :-))))
W Jugosławii niczym sie nie popisali podobnie gdzie indziej.

A w Afryce jeździli czołgami po murzynach uzbrojonych w dzidy
więc to chyba żadne zwycięstwo wygrywać ze słabszym, gorzej uzbrojonym,
przeciwnikiem, Zresztą Francuzi silnych zawsze sie tylko bali :-)))
Pomagali utrzymywać się przy władzy afrykańskim watażkom - zbrodniarzom
wojennym.

Wiec wsadź sobie tą Legie w środek odbytu :-))))
Do porządnej roboty potrzeba mężczyzna a nie cioty.




Temat: Bilbordy ze sztukom
Plakat Elżbiet Jabłońskiej jest przede wszystkim ironicznym komentarzem do
sytuacji i statusu kobiet w Polsce, ale jednocześnie próbuje uczynić z nich
główne bohaterki współczesnego życia.
Wykorzystywana w plakacie ikoniczna postać popkultury - Superman- na co dzień
skromny i nieśmiały dziennikarz, zmienia się, od czasu do czasu, w
niezwyciężonego herosa, walczącego ze złem, ratującego ludzi, chroniącego przed
katastrofami. Jego czyny są bezinteresowne, bohaterskie, efektowne, skupiają
uwagę wszystkich i na wszystkich robią wrażenie. Oprócz tego, że jest
bohaterem, jest on również mężczyzną i wzorem do naśladowania dla wielu
mężczyzn, ideałem.

W "Grach domowych" Superman nie tylko zmienia płeć, ale również sposób i pole
działania. Przekształca się w Supermatkę, jest heroiczny na co dzień, zaś jego
bohaterskie czyny polegają na prowadzeniu domu, wychowywaniu dzieci, pracy
zawodowej, na jednoczesnym byciu matką, żoną, kucharką, pokojówką, kochanką,
przyjaciółką, pracownikiem i atrakcyjną kobietą. Wielość, często sprzecznych i
trudnych do pogodzenia, ról, które grają współczesne kobiety wymaga więc
nadludzkich zdolności, zaś ich jednoczesne wykonywanie graniczy z cudem. Choć
to właśnie dzięki Supermatkom, a nie Supermanom świat trwa, to działania tych
pierwszych nie są szczególnie kulturowo cenione i podziwiane. Nie są bowiem
efektowne, widowiskowe, zaś miejscem ich realizacji jest przestrzeń prywatna,
codzienność.

Taka globalna deprecjacja działań postrzeganych jako kobiece i pozytywne
wartościowanie bohaterskich, ale okazjonalnych czynów mężczyzn, nie wynika
tylko z dobrze ugruntowanych i obowiązujących powszechnie hierarchii wartości
(faworyzujących odświętność przed codziennością, to, co publiczne, przed tym,
co prywatne, wojenne czyny przed gotowaniem, a sztukę, przed sprzątaniem), ale
odtwarzana jest każdego dnia. Dostrzeżenie heroicznego wymiaru działań kobiet,
jest więc nie tylko poznawczo trudne, ale wymaga również przeredagowania
generalnych zasad, na których oparta jest nasza codzienność. Plakat Elżbiety
Jabłońskiej, oprócz niewątpliwych walorów artystycznych i sporej dawki humoru,
jest więc cenny, bo powala dostrzec to, co zazwyczaj niewidoczne i trudne do
zaakceptowania.

Plakat powstał przy współpracy z Muzeum Okręgowym im Leona Wyczółkowskiego w
Bydgoszczy i warszawską Galerią Zachęta.
Od 20 maja do 11 czerwca 2002 roku prace Elżbiety Jabłońskiej będzie można
oglądać w Zachęcie, zaś od 10 mają do 1 czerwca trwać będzie wystawa prac
artystki w bytomskiej Galerii Kronika.




Temat: Życie z fanatykiem
Dzieki :)))
Jesli na chlodno zastanowic sie nad wypowiedziami i na tym forum, to amerykanski
syndrom o ktorym piszesz staua, rozlazl sie po calym swiecie. Dlatego jestem
przeciw wszelkim izmom (nie przeciwko jednemu konkretnemu). Nigdy w historii nie
zdarzylo sie aby teoria nawet najbardziej sluszna, nie zostala wykrzywiona przez
nadgorliwych zwolennikow. Zawsze teoria wprowadzona w zycie staje sie mniej czy
bardziej zalosna karykatura idealu.

braineater jest wyraznie idealista (propagowanie dialugu????) :))
To (dialog) jest mozliwe jedynie na mala skale niestety (pojawily sie nawet
oburzone glosy w dyskusji, co nawiasem mowiac tez mnie rozsmieszylo).

Plec nie ma dla mnie znaczenia poniewaz wszyscy sa rowni. Rozumiem generalna
idee ruchu, problem w tym ze taka idea jest w praktyce nie do zrealizowania
poniewaz natychmiast staje sie walka plci (zarabiaja na tym goscie typu autora
"Mezczyzni sa z Marsa a kobiety z Wenus"). Co wiecej, bardzo czesto za
niepowodzenia zyciowe jest dzisiaj (w konsekwencji wojny plci) oskarzana plec:
"szef baba, wiesz stary co to znaczy..", lub "maz jest typowym (?) mezczyzna i
dlatego nic mi w zyciu nie wychodzi, jestem nieszczesliwa i sfrustrowana.
Nawiasem mowiac to nie jest moj maz"

tak naprawde, podoba mi sie rowniez postawa prawdziwego dzentelmena - drKK ...
tyle ze jak zwykle nie moglem sie powstrzymac :)))

Zawsze (wlaczajac i ten watek) dyskusje o plci rownaja sie wykopaniu topora
wojennego = flaming.
Stad tez, po przeczytaniu pierwszego postu zastanawialem sie czy moderator
zostawi go czy nie. Poza tym czuje wybitna niechec do publicznego dyskutowania
spraw domowych (damsko-meskich = zona/maz/kochanek/kochanka).
Jesli idealna metoda braineatera (dialog) nie wchodza w gre, to do wyboru mamy:
psychologa rodzinnego, prawnika itp. Czasem mysle ze strach przed podjeciem
decyzji jest przyczyna domowych/towarzyskich nieszczesc. Wojna przynosi jedynie
straty.



Temat: Czy naprawde
hmmm...ale to niestety nie ma zwiazku
islam mial swoj zloty wiek.w ktorym nauka,obyczaje i ogolna wolnosc oraz
organizacja spoleczna gorowaly nad barbarzynska europa.nie mam zamiaru
zaprzeczac.rowniez militarnie cywilizacja islamska byla bardzo silna.przeciez
arabowie 2 krotnie zagrozili europie - raz zostali jednak zmasakrowani przez
bodajze Karola Mlota pod Poitiers a drugi raz byl to juz raczej ostatni "rzut
na tasme" czyli inwazja turecka i wieden.

hmmm...brak demokracji w Polsce i jej brak w krajach arabskich to cos innego.W
Polsce po prostu mielismy ustroj totalitarny utrzymany przez obce wojska
stacjonujace w naszym kraju.

w Polsce jednak tradycje demokratyczne sa bardzo dlugie.

zreszta wbrew pozorom nie uwazam demokracji za absolutna koniecznosc.jesli
kraje arabskie wola inne rozwiazania (np monarchie,jakas lokalna odmiane
demokracji etc to to juz ich sprawa),rozwiazania ustrojowe kazdy kraj powienien
dobrac sobie samemu oczywiscie za zgoda wszystkich obywateli..a wiec bez
pozbawiania kogokolwiek prawa glosu.

chodzi glownie o nastepujace rzeczy:

a)pewna niechec islamu do rozwoju nauki.nasza cywilizacja jest cywilizacja
techniczna.islam musi otworzyc sie na nauke.mimo ze wywola ona w nim erozje.nie
ma jednak innej alternatywy.usztywnienie religii w obawie o jej erozje nie jest
mozliwe.

b)wolnosci i swobody obywatelskie.islam musi (a raczej mezczyzni w islamie)
uznac rowna role kobiet,dopuscic je do nauki,otworzyc swoje spoleczenstwo etc.

c)islam powinien sam zwalczyc organizacje islamistyczne.tym samym gdyby
muzulmanie zabrali sie za eliminacje al-kaidy,hamasow,dzihadow,mullow
gloszacych koniecznosc ekspansji radykalnego islamu nie byloby zadnych wiecej
wojen.bo nie byloby o co walczyc.

jesli sami byscie zajeli sie organizacjami terrorystycznymi,zniszczyli tych
ktorzy popieraja zamachy wobec cywili i zaprzestali agresywnej propagandy
islamistow nie byloby problemu.

ale wy tego nie robicie...wiec musza to robic f-16 i abramsy.

bez sensu.nie walczcie z naszym swiatem bo przegracie.nasza sila jest
tysiackrotnie wieksza od waszej.nie macie szans w zadnym starciu.taka jest
prawda.

zrobcie porzadek u siebie i dokonajcie tych glownych zmian a jesli wtedy
ktokolwiek sprobuje siegnac po wasza rope zaden zolnierz nie wykona rozkazu a
na ulice europy i ameryki wyjda nie setki tysiecy ale dziesiatki milionow ludzi
zeby nie dopuscic do zadnej wojny.

ale dopoki macie cos na sumieniu...dopoty sila bedzie argumentem.jesli
wybieracie takie rozwiazanie przegrywacie.ten argument gra na nasza strone.



Temat: Jaruzelski vs. Kuklinski
Jaruzelski vs. Kuklinski
Jestem wstrzasniety czytajac komentarze na temat pulkownika Kuklinskiego na
internetowych forach. Jak mozna opluwac tak czlowieka, dzieki ktoremu Europa a
w szczegolnosci Polska nie staly sie swiadkami nuklearnego armagedonu?

Pulkownik Kuklinski znany jest jako ten, ktory przekazal USA plany
wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, ale przeciez to nie jest jego
najwazniejsza zasluga!

Uswiadomil on w dniach najwiekszej potegi imperium sowieckiego, ze doktryna
wojskowa Ukladu Warszawskiego jest scisle ofensywna, a dzieki planom ataku i
informacjom o uzbrojeniu pozwolil opracowac skuteczne formy odstraszania przed
atakiem.

Kazdy kto na studiach poznal podstawy teorii gier ma swiadomosc, ze gdyby
rosjanie mieli poczucie szansy na zwyciestwo to skorzystaliby z okazji.
Pulkownik Kuklinski wniosl istotny wklad w oslabienie poczucia sily sowieckich
generalow, dzieki czemu nie doszlo do wybuchu wojny.

Rozwazmy zatem co by sie stalo, gdyby doszlo do wojny, gdyby nie bylo
Kuklinskiego. Rosjanie mieli w planach wyekspediowac w pierwszym rzucie
zgromadzone w Czechach, Polsce i NRD swoje ale przedewszystkim "sojusznicze"
wojska na podboj Europy Zachodniej. Polacy w tym planie mieli opanowac Danie.

Podczas pierwszego tygodnia wojny mialo dojsc na froncie do ogromnej ilosci
taktycznych atakow jadrowych. Generalowie mieli swiadomosc, ze w bezposrednim
starciu zginie ponad polowa walczacych. Druga polowa miala zginac na chorobe
popromienna.

Bez wchodzenia w istote celow wojskowych oznaczaloby to, ze zginelaby znaczaca
czesc mlodych mezczyzn, a na skutki choroby popromiennej zostaliby narazeni
wszyscy mieszkancy Polski, w szczegolnosci dzieci i kobiety w ciazy. To byloby
nic innego jak atomowy holocaust. Nawet gdyby nie doszlo do dalszej globalnej
eskalacji konfliktu, to o Polakach jako narodzie moznaby juz zapomniec.

POPROSTU KOBIETY PRZESTALYBY RODZIC ZDROWE DZIECI!

Oczywiscie pomijajac fakt, ze nie mialyby z kim, no chyba, ze z bohaterskimi
sowieckim soldatami, ktorzy by w tym celu przyszli z braterska pomoca. Byc
moze celem ataku wcale nie byla Europa Zachodnia. Byc moze sowieckim generalom
chodzilo poprostu o pozbycie sie lub chociaz oslabienie niepokornych narodow.

Tym wszystkim, ktorzy zarzucaja Kuklinskiemu zdrade przysiegi wojskowej
(miedzy innymi na wiernosc Zwiazkowi Radzieckiemu) chcialbym polecic rownie
uwazne przestudiowanie postaci generala Jaruzelskiego - tajnego
wspolpracownika sowietow o pseudonimie "Wolski".

Jeden z nich zdradzil sowietow a drugi swoj wlasny narod.

Dla mnie Kuklinski wcale nie jest kontrowersyjny.

Dla mnie on jest jednoznacznie bohaterem!



Temat: Gabriela po raz n-ty...
tennesee napisała:

> nie umiem uwierzyć, że to jej wejście w
> prawdziwą głębię jej istoty, mam takie wrażenie, ze ona gra przed
> samą sobą i przed nami też.

mam bardzo podobne wrażenie, dlatego chętnie wracam do postaci młodej Gabrieli,
jeszcze niewtłoczonej w rolę dzielności, choć już posiadającej bardzo rozwinięte
poczucie obowiązku.

I może też dlatego mam wątpliwości, czy Grześ naprawdę ją pociąga jako mężczyzna
i nie jest to tylko dobre i kojące przebywanie z nim, trochę jak z przyjaciółką.
Nie wiem, czy nie jest czasem tak, że Gaba czuje, że Grzegorz "powinien ją
pociągać" jako antyteza złego Pyziaka i ktoś znacznie bardziej pasujący do
borejkowskich wzorców. Więc obowiązkowa Gabriela wypełnia kolejny punkt
programu, zgodnie z oczekiwaniami rodziny. Bo też ona jest dla mnie w nowszej
Jeżycjadzie postacią chyba najbardziej konformistyczną, najbardziej tłumiącą
własne ja i dostosowującą się do oczekiwań rodzinnych (bo nawet stłamszona pani
Schoppe "puszcza w szwach" i przez depresję okazuje otoczeniu, że coś jest nie
tak, podczas gdy silniejsza Gabriela ciągnie dalej jak czołg). I naprawdę mi żal
tego, co się stało z tą słoneczną, odważną, energiczną dziewczyny z pierwszych
tomów.

Pamiętam trochę niejasno z "Frywolitek" wykład tej doktryny narzucania sobie
optymizmu, żeby nie martwić świata swoimi problemami (w kontekście autentycznej
historii z życia MM z czasu stanu wojennego). I mam wrażenie, że do bólu
konsekwentne (bo Gaba jest bardzo konsekwentna) realizowanie owej maskymy
życiowej przez Gabrielę, zgoła wbrew intencjom Autorki wciąż chwalącej tę
postać, pokazuje, że prowadzi to do czegoś naprawdę niedobrego: utraty kontaktu
ze swoimi uczuciami i z uczuciami innych (na przykład Tygrysa) kiedy nie pasują
do "dzielnego" wzorca. Widać to imho właśnie po stosunku Gaby do Pyziaka - im
bardziej ona go wypiera i stara się milczeć o nim, tym bardziej te uczucia
dobijają się, żeby wypłynąć na powierzchnię. I w końcu ta jej niemożność pójścia
w życiu dalej, emocjonalnego zostawienia Pyziaka tam, gdzie jego miejsce, urasta
do czegoś naprawdę niezdrowego.



Temat: czemu nie pistolet?
I oto przykład jak forum staje się źródłem ciekawych informacji.
Naprawdę nie miałam zielonego pojęcia że "tam" też funkcjonują
mięśnie;) Nawet jeśli takie maleńkie jak wspominasz to jednak super
power;)
A swoją droga chodzi mi o pistolet jako swoisty symbol. Druga wojna
światowa przyniosła ogromne straty w liczebnosci mężczyzn. Kobiety
zabrały się do pracy, bo weterani wojenni,w dużym stopniu
pokiereszowani lub wręcz zmasakrowani skutkami gehenny nie byli w
stanie podjąć się innych działań jak odpoczynek po służbie - i
domowy, i szpitalny, i przyznajmy, w dużej mierze wieczny. Tymczasem
kobiety odkryły, że nie tylko sa w stanie zarabiać na siebie, ale że
z powodzeniem przejmują wszelkie obowiązki, tak zwane niekobiece,
czyli wymagające podejmowania konkretnych decyzji i myślenia. We
współczesnym świecie mięśnie przestały się liczyć bo każdy umie
pociągnąć za cyngiel, nacisnąć odpowiedni guzik albo po prostu
zostać naukowcem. Wymyślenie broni palnej dało podwaliny
feminizmowi, bo oddało siłę nie we władanie mięśni, ale precyzji. A
stąd już niedaleko od intelektu, w czym jak wiadomo według
rozpowszechnionych badań ranking płci jest wyrównany. Tak więc
panowie, wyposażając się w broń tak prostą w obsłudze jak na
przykład pistolet, pozbawili się też tej jakże poważnej nad nami
przewagi jaką daje rozbudowana klata,przyznali że już nie o te
mięśnie chodzi ale o zwoje mózgowe. I na tym juz bazujemy, my
kobiety, w grze ekonomicznej, i na tym oprze się pewnie dalszy ciąg
ewolucyjny (lub rewolucyjny, biorąc pod uwagę jak szybko udało się w
XX w. kobietom zdobyc prawa obywatelskie i zadbać po tysiącletnim
okresie nieistnienia o pozycje naukowe i polityczne). Nawet jeśli
będzie to przepowiedziana w postmodernistycznych powiesciach
vonnegutowska teoria przerosniętych mózgów, to władza przerośniętych
mięsni jest już przeszłością. (Nie wliczam w to dresów
oczywiście).Dlatego szanuję mój karabinek(tak muszę odnosic się tu
do kruszynki;)) i radość strzelania. Przypomina mi, że nie musze już
umierać ze strachu, bo nie obroni mnie przed mięśniakiem inny
mięśniak. Mam nabój, celne oko i to wystarczy. I naprawdę nie mam
zamiaru nikogo zabijać, ale świadomość, że mogę, gdyby zechciał mnie
napaść, zgwałcic, sponiewierać mój dom, jest rzeczywiście słodka.
Wielkie dzięki panowie wynalazcy:-*



Temat: Upragnione równouprawnienie (pojednawczo).
facio84 napisał:

> Przecież Ty już zupełnie odeszłaś od tematu, więc jak mogę się go
trzymać.
>
> Nie odpowiedziałem na tamte pytania, bo były "z czapki".
>
> Tematem nie jest zgoła służba wojskowa. Ale nie przejmuj się,
kilka Twoich kole
> żanek też nie załapało (to dobrze świaczy, że się tu dobrałyście).
>
> Walka feministek, jak piszesz, nie zawsze jest walką o równość.
Często o przywi
> leje, których nie mają inni - to chciałem pokazać.
O jakie konkretnie przywileje walczą feministki? Od kiedy równe
prawa i równe traktowanie to przywileje? Czy walka z przemocą w
rodzinie to walka o przywilej, czy o przestrzeganie elementarnego
prawa każdego człowieka? Feministki, wbrew temu, co sugerujesz, nie
żądają specjalnego traktowania, specjalnych praw i Bogini wie co
jeszcze. Na tym forum jeszcze nie spotkałam się z przeciwniczkami
zniesienia obowiązkowej służby wojskowej. Nie mam nic przeciwko
temu, aby w armii służyły kobiety. Masz jakieś żale, które próbujesz
z siebie wyrzucić, atakując feministki, albo problem służby
wojskowej w ogóle nie leży w kręgu Twoich zainteresowań, po prostu
musiałeś jakoś dokopać feministkom. Co mają feministki do służby
wojskowej? Czy my żądamy, aby tylko mężczyźni służyli w armii?
Dlaczego miałybyśmy nie dyskutować o Szopenie? Dlaczego to
już "pitolenie"? A może każda dyskusja o sztuce, literaturze,
kulturze, nauce jest już "pitoleniem"? A jak rozmawia się o nowych
grach Play Station, to też jest "pitolenie"? Sorry, ale nie podoba
mi się to, że rzucasz jakieś oskarżenia z kosmosu i jeszcze
usiłujesz nam narzucić, o czym mamy rozmawiać, bo Twoim zdaniem
rozmawiamy o pierdołach.
>
> Ten akapit z wywoływaniem wojen już mnie całkiem rozłożył.
>
> Jak widać, papierowy dyplom nie zawsze musi świadczy o, jak to
nazwałaś, rzetel
> niejszym wykształceniu.




Temat: Czy oni wierza w to co oni pisza?
Czy oni wierza w to co oni pisza?
Wikingowie w Polsce

Skarby kultury wikingów co roku wydobywane są spod łopat
archeologów. Odkrycia ostatnich lat zmieniają wyobrażenia o
powiązaniach Normanów i Słowian. Przybysze z Północy napędzali
handel i szkolili piastowską armię.

Archeologiczne El Dorado ostatnich lat to m.in. Janów Pomorski,
Wolin, Kałdus, Pień i Dziekanowice k. Lednicy. W miejscach tych
ziemia kryła zabytki, które wyjawiają nigdzie nie zapisane sekrety
życia i aktywności Skandynawów na ziemiach obecnej Polski. Kontaktów
było więcej, niż uczy historia. Rozpoczynają się na przełomie VIII i
IX w. Wikingowie walczą wówczas za pomocą... pieniądza. - Powstają
ważne ośrodki handlowe jak dawne Truso, obecnie Janów Pomorski koło
Elbląga – mówi prof. Leszek Słupecki, znawca dziejów Słowian i
Skandynawów. – Znaczenie tego emporium wykraczało, podejrzewam,
daleko poza środowisko lokalne.

Bursztynowe i srebrne depozyty, biżuteria, paciorki, pionki do gry,
odważniki i fragmenty łodzi świadczą o potędze handlu i rzemiosła,
które kwitło tu przed wiekami.

W Bardach, w okolicach Kołobrzegu zamieszkała grupa kobiet i
mężczyzn. Chowali zmarłych w nieodległym Świelubiu. Wśród ozdób
złożonych przez nich w kurhanach zwracał uwagę srebrny galon i
supeł - części zdobień ekskluzywnego stroju; fibule z brązu podobne
do luksusowych zapinek, które na Gotlandii i w środkowej Szwecji
nosiły kobiety z wyższych sfer. Przybysze mogli pochodzić nawet ze
środowisk królewskich, uważają naukowcy. Dlaczego szwedzkie elity
osiedliły się niedaleko Kołobrzegu? - wiele pytań pozostaje
otwartych.

Waleczni zbóje, żądni krwi barbarzyńcy i piraci - to najczęstsze
skojarzenia dotyczące wikingów. Militarne wyczyny przesłaniają
czasem inne aspekty ich bogatej kultury. Archeologia potwierdza, że
byli nie tylko bohaterami wypraw wojennych, ale i ....artystami,
rzemieślnikami, inicjatorami handlu, żeglarzami i odkrywcami nowych
lądów. Zaskakiwali swą mobilnością. Długie łodzie jednego roku
przecierały szlak do Bizancjum, w kolejnym widziane były u wybrzeży
Grenlandii.

Wspólnie wojowali i żyli

Braterstwo krwi Normanów i Słowian przypada na wiek X i XI. Wówczas
przybysze z Północy zapuścili się w głąb lądu. Rozwijające się
państwo Polan ..."

O Jakim braterstwie oni skreslaja;)

odkrywca.pl/wikingowie-w-polsce,655734.html




Temat: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ
Lepsza ewakuacja 50000 do Polski niż śmierć 100000
Nie! Ameryka nie! W żadnym razie! Polska owszem (z
50.000 góra).
200 innych państw po średnio 50.000. To już daje 10 mln!
To staje się coraz bardziej technicznie wykonalne.
Można tym ludziom po prostu
zafundować (zgodzę się z tym, że niestety
nieco "upiorny") rodzaj 4-
tygodniowych wakacji za granicą (można na ten cel
zebrać społecznie pieniądze
na opłacenie zarówno przejazdu jak i pobytu w ośrodkach
wczasowych w wielu
miejscowościach kraju).
Początkowo myślałem, że nie uda się przesiedlić nawet
połowy kobiet i dzieci do 14 lat (połowa to 9 mln)
na te 4 tygodnie wojny dalej niż na pogranicze krajów
ościennych Iraku.

Uważam, że możliwe powinno być przekonanie
Hussajna do wypuszczenia kobiet i dzieci Irackich do strefy
kontrolowanej
na północy przez USA, a następnie umieszczenie ich w obozach
dla uchodźców kontrolowanych przez ONZ, z dala od teatru wojny.
Ponieważ Hussajn jest wariatem,
należy dopuścić
możliwość nieobliczalnych działań z jego strony. Nie sposób więc
powiedzieć,
czy ostatecznie uda się, czy nie, przekonać go do ewakuacji
kobiet i dzieci irackich
z teatru przewidywanych działań wojennych. Należy po prostu
spróbować.
Jeśli tego nie zrobimy, będziemy przypominać ludzi, którzy
biernie
przyglądali się
tragedii zamarzających w wodzie pasazerów Tytanika z pokładu
szalup
ratunkowych
z "bezpiecznej" odległości kilometra lub dwóch.

Jakie są argumenty za:

1) Możemy uratować TYSIĄCE kobiet i dzieci

2) Mamy gwarancję, że humanitarna pomoc w 100% trafi tam gdzie
trzeba

3) Żywe tarcze uzyskają właściwe cele do osłony
przed ewentualnym atakiem z jakiejkolwiek strony, a zarazem
znajdą sensowne
zajęcie przy dystrybucji żywności i leków w tych obozach.

4) Światowa opinia publiczne i Rada Bezpieczeństwa ONZ nie będą
miały więcej
argumentów przeciwko wojnie (będzie można spokojnie 'załatwić'
Husajna)

5) Duzi chłopcy po obu stronach otrzymają sporych rozmiarów
wolne boisko
dla wypróbowania wszystkich swoich nowych prosto z taśmy zabawek
militarnych.

Jakie są argumenty przeciw:

1) Zgadzam się, że największym problemem i największą niewiadomą
w całej tej
układance jest Husajn. Może się jednak okazać, że
wcale nie musi tu być żadną
przeszkodą. Może po pierwsze zostać zmuszony do
przeprowadzenia takiej akcji,
to raz. Wystarczy rezolucja RB ONZ poparta "całą
potęgą USA i nie tylko".
Po drugie, sam Husajn może i jest wariatem, ale jest
przy tym bardzo dobrym
graczem. Wiedziałby on doskonale, że akcja taka
potrwać by musiała przynajmniej
4-6 tygodni, a to oznaczałoby wygraną w prowadzonej
przezeń grze na zwłokę.
Zatem, gdyby sam zdawał sobie sprawę z istnienia
takiej możliwości, to kto wie,
czy sam by jej nie zaproponował. (Może ktoś ma adres
e-mail do Husajna? :)
Wygrałby przy okazji na tym podwójnie, gdyż
zwyczajnie na tej pierwszej akcji
mogłoby się nie skończyć. W ciągu tych 6 tygodni
opinia światowa do tego
stopnia zżyłaby się z niedolą tego narodu, że gdyby
Amerykanie w końcu chcieli
przeprowadzić swój szturm na tak "oczyszczone" z
dalszych przeszkód przedpole,
to ludzie by po prostu ich z kolei zjedli żywcem.

2) Udało mi się uzyskać bliższe dane na temat skali problemu:

24.001.816 (wg danych szcyunkowych z lipca 2002)
Struktura wiekowa:
0-14 lat : 41.1% (mężczyźni 5.003.755; kobiety 4.849.238)
15-64 lat: 55.9% (mężczyźni 6.794.265; kobiety 6.624.662)
65 years and over: 3% (mężczyźni 341.520; kobiety 388.376)

Oznacza to konieczność czasowego przesiedlenia 10 mln dzieci w
wieku do 14 lat
oraz 7 milionów kobiet w wieku powyżej 14 lat.
Byłaby to bezprecedensowa akcja humanitarna w całych dziejach
ludzkości.
Jednak jej koszt mógłby okazać się nawet dużo niższy niż koszt
rozlokowania w
tym rejonie
300-tysięcznej armii z pełnym uzbrojeniem.

3) Należy też niestety przyjąć, że przynajmniej połowa tych osób
postanowiłaby
pozostać na polu walki.
Jednakże, w moim odczuciu, społeczność światowa powinna zdobyć
sie na ten
wysiłek, żeby
zagwarantować bezpieczeństwo przynajmniej wszystkim chętnym.
Oznacza to nadal konieczność błyskawicznego zorganizowania
ewakuacji
przynajmniej 8 milionów ludzi
do najbliższych stref nie zagrożonych działaniami wojennymi.
Wiem z pewnych źródeł, że matki irackie nieustannie pytają tych
nielicznych
przedstawicieli Zachodu,
którzy jeszcze pozostali w Iraku, ze łzami w oczach i desperacją
w głosie,
dlaczego i za co mają umierać one i ich dzieci?
To prawdziwy dramat tych ludzi. Musimy im jakoś pomóc...




Temat: Humor w Nauce i Sztuce
W zwiazku ze wzmozonym zainteresowaniem sie szczypiorniakiem (patrz wielki
final w niedziele), podajemy za PAP kilka informacji o tej dyscyplinie sportu:

***

Szczypiorniak (piłka ręczna) - początki w Szczypiornie

Piłka ręczna wywodzi się z tradycyjnych gier ludowych, znanych od czasów
starożytnych i średniowiecza, ale pierwsze przepisy gry pojawiły się sto lat
temu. Początkowo w Europie największe uznanie znalazła tzw. odmiana niemiecka,
wymyślona przez Konrada Kocha. Na otwartym boisku, o wymiarach 80 m x 40 m,
rywalizowało po 11 zawodników.

Na przełomie XIX i XX wieku ręczna zaczęła dynamicznie rozwijać się w Danii. Od
1911 roku weszła oficjalnie do programów szkolnych w tym skandynawskim kraju. W
wersji duńskiej na boisku przebywało po siedmiu graczy.

W Polsce piłka ręczna zaczęła być uprawiana w 1917 roku w obozie legionistów
internowanych w Szczypiornie (dzielnica Kalisza). Stąd nazwa szczypiorniak.
Żołnierze grali najpierw po 11, a zasad nauczyli ich niemieccy strażnicy.

Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej powstała w 1928 roku. Podczas igrzysk
olimpijskich w odmianie 11-osobowej mecze piłki ręcznej rozegrano tylko raz -
osiem lat później w Berlinie. Do programu olimpijskiego wróciła w 1972 roku
(Monachium), już w wersji "duńskiej" (po siedmiu zawodników). Cztery lata
później na IO w Montrealu zadebiutowały piłkarki ręczne.

Pierwsze mistrzostwa świata drużyn 7- i 11-osobowych rozegrano w 1938 roku w
Niemczech. W obydwu turniejach triumfowali gospodarze. W kolejnych latach obie
odmiany istniały obok siebie, jednak gra z udziałem 11 zawodników stopniowo
zanikała. MŚ kobiet rozgrywane są od pół wieku.

W Polsce piłka ręczna popularnością niemal zawsze ustępowała innym dyscyplinom
zespołowym - piłce nożnej, siatkówce czy koszykówce. W 1936 roku Polski Związek
Gier Zespołowych przekształcił się w Polski Związek Piłki Ręcznej (PZPR). Sześć
lat wcześniej rozegrano I MP mężczyzn drużyn 11-osobowych, kontynuowane z
przerwą wojenną do połowy lat 60. Następnie MP odbywały się z udziałem zespołów
7-osobowych. Wcześniej, bo w 1948 roku, z uwagi na powstanie Polskiej
Zjednoczonej Partii Robotniczej i na taki sam skrót nazwy partii co i związku
piłki ręcznej - zmieniono nazwę na Polski Związek Koszykówki, Siatkówki i
Szczypiorniaka. W 1957 roku powstał Związek Piłki Ręcznej w Polsce (ZPRP).

W 1955 roku rozegrano pierwsze mecze pokazowe 7-osobowej męskiej ręcznej (boisko
40 m x 20 m). Jedenaście lat później ta wersja zastąpiła ostatecznie rozgrywki
ligowe w piłce 11-osobowej. W 1973 roku polscy piłkarze zakwalifikowali się do
finałów MŚ, a po kolejnych trzech latach zdobyli brązowy medal IO. Przed 25 laty
reprezentacja Polski wywalczyła brąz na MŚ.

PAP - Nauka w Polsce



Temat: NIE dla wojny w Iraku - demonstracje w USA
Gość portalu: saunne napisał(a):
>
> dopoki zakladamy, ze to bedzie wojna "blyskawiczna".
> Alex: A dlaczego wojna miał nie być błyskawiczna? Tak jak w 1991 r.
> Alex dopoki Irakijczycy na emigracji nie zjednocza sie wprowadzanie pokoju na
> sile nie ma sensu, a moze doprowadzic do wybuchu walk o wladze. Efekt:
okupacja Iraku przez wojska amerykanskie i brytyjskie.
> Alex: Przykład Afganistanu. Jest tam bajzel, ale nikt nie spodziewał się
czegos innego. Ale po przeszło 20 panuje tam pokój. Mało stabilny, ale zawsze.
Afganistam może w końcu zacząć się odbudowywać. Drugi przykład Bośnia.
Europejczyycy nie zrobili nic. Rezultacie w Chorwacji zgineło 20 tys. osób, a w
Bośni ponad 200 tys. Doszło do czegos takiego jak w Srebrenicy, gdzie
wystrzelano z zimna krwią kilka tysięcy mężczyzn. Dopiero usunięcie
Miloszewicza doprowadziło do kruchego pokoju. Powoli Chorwacja czy Serbia
odrzuca wojenna retorykę i wraca do normalności. Czasami dla pokoju potrzebna
jest wojna, smutne, ale c`est la vie. Przy Amerykanach opozycja nie bedzie do
siebie strzelała. Bez Amerykanów każda walka o włądze skończy sie przelewem
krwi. Potrzeba jest troche czasu do powstania demokratycznych nawyków.
> Poza tym - nie wierze, ze USA i Wlk. Brytani chodzi tylko o wolnosc i
> demokracje. Moim zdaniem gra toczy sie o zloza ropy naftowej, a scislej o
> przejecie kontroli nad nimi. Nie jest tak jak piszesz, ze Amerykanie sa
> niezalezni od jej dostaw. O ile sie nie myle jeszcze kilka lat temu cena za
> barylke oscylowala w granicach 20 - 25 dolarow. Teraz przekracza 30 dolarow.
> Alex: A o co chodzi Francji czy Rosji? Rosja chce przejąć część kontroli nad
iracka ropa podobnie jak Francja. W interesie Rosji są wysokie ceny ropy.
Dlaczego Francja i Rosja chcą uratować włądzę dla Saddama? Przecież ten
człowiek uchylając sie przed wszystkimi jak do tej pory rezolucjami ONZ
pokazał, że inspektorzy są bez sensu. Dalej będzie proweadził swoją grę w kotka
i myszkę. Aż do czasu gdy USA na tyle będą zajęte sobą, że bedzie wtedy mogł
rozwinąć skrzydła. A wtedy na interwencję może być juz za późno.
> A co bedzie jesli po prawdopodobnym ataku nasila sie zamachy terrorystyczne w
> Europie? Wiekszosc zamachowcow na WTC mieszkala w Hamburgu. Do Polski to
> niezbyt daleko.
Alex: Cynicznie są miejsca bardziej spektakularne do zamachów niż Polska.
Zawsze lepiej zdetonować coś w Paryżu ... A poza tym w świecie arabskim nikt
Saddama nie kocha.....
> Sam wiec potwierdzasz, ze chodzi tu przede wszystkim o rope. Po co wiec
> zaslaniac sie argumentem o wyzwalaniu?
>Alex: Ropa była dla Arabów wielkim przekleństwem. Oczywiście kraj uległ
modernizacji, ale konserwowane są struktury społeczne. Nikt nie ma w interesie
przeciwdziałać tyraniom róznorodnych szejków. Ropa jest ważna w tej wojnie, ale
dzięki temu może Irakijczycy bedą żyli bez paranoicznego tyrana? Kiedy USA
wprowadzało plan Marschala to też nie chodziło o danie dobrobytu Niemcom i
Europejczykom, ale o zatrzymanie komunizmu. Trudno sobie wyobrazić jak
wygladałaby Europa bez tego. Tu zamiast pieniędzy będzie najpierw wojna a potem
odbudowa. Ale i tak pod rządami Saddama pkb spadł o 85%, jego rządy rujnują
Irak. >
> Może
> tylko pod warunkiem, ze pomysl demokratyzacji panstw arabskich powiedzie sie.
> Alex: Demokratyzują się Indonezja, Korea, Tajwan. Dlaczego w wypadku państw
arabskich miało sie to nie udać. Pewnie nie będzie to proces bezbolesny. Pewnie
fundamentaliści sprawią nie jedną niespodzianke. Ale w długotrwałej
perspektywie powinno to przynieść pozytywne rezultaty.

ciekawe tylko dlaczego nikomu nie przyjdzie do glowy zaataowac Koree Polnocna
> albo Chiny.
>Alex: Wobec Chin niestety skończyłoby się to zbyt dużą liczba ofiar. Wojna z
Chinami mogłaby skończyć się straszliwą katastrofą.
Niestety nie zostanie zlikwidowana dyktarura w Chinach przede wszystkim dla
samych Chinczyków. I mniejszości w państwie chińskim, któe są straszliwie
przesladowane (Tybet). A co do Korei. Zgadzam się z tobą to skandal. Ale czy
jeżeli odzyskuje się jeden na dwa skradzione samochody, to czy należy
zaprzestać ich szukać, gdyż komuś się i tak nie znajdzie?
> Pozdrawiam. Nie zgadzamy się, ale miło mi się z Toba rozmawia.
Pozdr




Temat: Saddam Husajn schwytany
Szczegóły przesłuchania Saddama Husajna
Szczegóły przesłuchania Saddama Husajna

Amerykański magazyn "Time" ujawnił szczegóły pierwszego przesłuchania Saddama
Husajna, które przeprowadzono po przewiezieniu go na lotnisko w Bagdadzie.
Według gazety, były iracki dyktator zachowywał się niepokornie.

Według magazynu "Time", który powołuje się na przedstawiciela amerykańskiego
wywiadu, wstępne przesłuchanie Saddama Husajna było pełne charakterystycznej
dla niego retoryki.

Zapytany - "Jak się masz?" Husajn odpowiedział - "Jestem smutny, ponieważ mój
naród jest zniewolony". Były iracki dyktator zaprzeczył też, by Irak posiadał
broń masowego rażenia. "Oczywiście, że jej nie mieliśmy. Stany Zjednoczone
wymyśliły to sobie, bo potrzebowały pretekstu do wojny"- powiedział
przesłuchującym go agentom.

Husajn zaprzeczył także, że irackie władze schwytały amerykańskiego pilota,
który zaginął podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. "Nigdy nie trzymałem
więźniów. Nie wiem, co się z nim stało" - odparł były przywódca Iraku.

Według relacji, Saddam zapytany, czy życzy sobie szklankę wody, odparł, że
pijąc, będzie musiał chodzić do toalety, a "jak ja mogę chodzić do toalety,
skoro mój lud jest w niewoli?".

Jak pisze "Time", władze Stanów Zjednoczonych nie liczą na to, że uzyskają od
Saddama Husajna jakiekolwiek użyteczne informacje. Gazeta twierdzi, że agenci
CIA niewiele dowiedzieli się od schwytanych wcześniej członków reżimu w
Bagdadzie. Amerykanie nie są również pewni, czy Husajn, przebywając w ukryciu,
kierował atakami na wojska koalicyjne.

"Wkrótce przekonamy się, czy odcięliśmy głowę węża, czy schwytaliśmy,
ukrywającego się w dziurze idiotę" - powiedział magazynowi "Time" anonimowy
przedstawiciel amerykańskich władz.

Jak podaje "Time", Saddam został zawieziony do amerykańskiej bazy na lotnisku w
Bagdadzie i tam jest trzymany w pojedynczej celi.

Saddam Husajn będzie traktowany jak jeniec wojenny, chroniony przez Konwencję
Genewską - powiedział sekretarz obrony USA Donald Rumsfeld w wywiadzie dla
telewizji CBS.

Rumsfeld dodał, że od sądu będzie zależało, czy pomocy Saddamowi będzie mógł
udzielić Międzynarodowy Czerwony Krzyż, ale "nic nikomu nie będzie
przeszkadzać, jeśli (Czerwony Krzyż) będzie chciał sprawdzić, czy jest on
traktowany w sposób humanitarny i profesjonalny".

Amerykański sekretarz obrony podkreślił też, że były iracki dyktator nie chce
współpracować ze śledczymi. Zapytany o metody, jakich mogą użyć prowadzący
śledztwo, aby skłonić Saddama do mówienia, Rumsfeld zaprzeczył, że w grę mogą
wchodzić tortury.

"Samo wymienienie słowa tortury, w kontekście użycia ich przez armię
amerykańską, budzi mój sprzeciw" - podkreślił Rumsfeld.

Szef Pentagonu zaprzeczył, że obecne władze irackie odegrały jakąkolwiek rolę w
zatrzymaniu Saddama. "Udało się go złapać, bowiem fantastyczni mężczyźni i
kobiety w mundurach są tam (w Iraku) od siedmiu-ośmiu miesięcy" - dodał
Rumsfeld.

Zatrzymanie Saddama Husajna nie oznacza, w Iraku ustaną ataki przeciw wojskom
koalicyjnym - powiedziała doradczyni prezydenta USA ds. bezpieczeństwa
narodowego Condoleezza Rice.

"Spodziewamy się, że ataki nadal będą miały miejsce, a ci, którzy stracili
swoje przywileje i ci, którzy terroryzowali swoich rodaków, będą dalej ich
terroryzować" - powiedziała Rice w wywiadzie dla telewizji NBC.

Zatrzymanie Saddama "nie oznacza końca batalii o wolność Iraku" - konkluduje
Rice.

Saddam Husajn został schwytany przedwczoraj w okolicach swego rodzinnego
miasta, Tikritu. Ukrywał się w ziemiance na farmie, miał przy sobie broń i 750
tysięcy dolarów. Amerykańskie władze poinformowały, ze na ślad Saddama Husajna
naprowadził ich Irakijczyk złapany kilka dni temu.

Schwytanie dyktatora było wspólnym dziełem służb wywiadowczych i amerykańskich
wojsk, w tym służby wywiadowczej departamentu obrony, CIA, sil specjalnych, 4
dywizji piechoty i specjalnej jednostki Task Force 121. W akcji wzięło udział
600 osób.

W czasie akcji pod Tikritem zatrzymani nie próbowali stawiać żadnego oporu.
Iracka Rada Zarządzająca zapewniła, że dyktator stanie przed irackim trybunałem
dla zbrodniarzy wojennych. Proces ma być jawny.

źródło: IAR/PAP, MFi /2003-12-15



Temat: Izrael wedlug Smoleńskiego :-)
Ariela Szarona sen o Izraelu - czesc 1
Gazeta Wyborcza nr 12, wydanie waw z dnia 14/01/2006 - 15/01/2006 ŚWIĄTECZNA,
str. 13
Człowiek, którego można potępiać za całe życie - pełne pychy i szowinizmu,
grzechu i krwi, spragnione wojny. Lecz warto zdjąć czapkę z głowy, gdy opowiada
się o jego ostatnich latach politycznych. A także o tym, że jest ostatnim z
wielkich w izraelskiej polityce, którzy wiedzieli, jak to jest, kiedy żydowskie
państwo tylko się śni. Portret Ariela Szarona, premiera Izraela

Zeew B. jest dziś wziętym architektem w Jerozolimie. Przed laty był żołnierzem,
oficerem zwiadu. Brał udział we wszystkich wojnach izraelskich. Był na tyle
dobry i odważny, że premier Golda Meir zapraszała go do swego domu na herbatki.

Na herbatkach - ważnych, acz zupełnie nieformalnych zebraniach - siadywano
wokół kuchennego stołu. Politycy zdejmowali marynarki, generałowie rozpinali
bluzy mundurów. Popijano piwo Goldstar i rozprawiano o tym, co czeka Izrael.
Zeew zapamiętał jedno takie spotkanie. Pewien brygadier zapytał panią premier: -
Golda, co będzie w przyszłości?

- W jakiej przyszłości? - spytała pani premier.

- Za dziesięć, piętnaście lat.

Golda uśmiechnęła się wyrozumiale i odparła: - To już nie moje zmartwienie,
mnie na tym świecie nie będzie.

Zeew wyszedł wzburzony ze spotkania. Jak to: urzędująca premier nie myśli o
tym, co stanie się z państwem, kiedy jej zabraknie? Dla niego taka odpowiedź
była dowodem, że elita Izraela żyje z dnia na dzień, nie ma wizji. Inne kraje
mogłyby sobie na to pozwolić, bo są spokojne, bardziej stabilne. Lecz w Izraelu
toczy się permanentna wojna.

Zresztą Izrael powstał dzięki syjonistycznej wizji i wizjonerom. Co z nim
będzie, gdy zabraknie wizji?

Z punktu widzenia tej opowieści dobrze byłoby, gdyby pytanie do Goldy Meir
skierował Ariel Szaron. Lecz Zeew B. nie pamięta, kto wówczas zadał to pytanie.

Bohater i zbrodniarz, romantyk i pragmatyk
Gdy latem zeszłego roku byłem w Izraelu, nikt nie myślał, że może go zabraknąć.
Wydawał się rześki i pełen życia. Co prawda w oficjalnych biografiach skrzętnie
ukrywano wagę Szarona (był zwalistym mężczyzną z wielokilogramową nadwagą), ale
nie jego wiek.

Urodził się w 1928 r. w Kfar Malal, w rodzinie syjonistów, którzy zjechali do
Palestyny z Polski i Białorusi. Bił się w Haganie - żydowskiej armii
podziemnej, która w 1948 r. wywalczyła niepodległość Izraela. Dlatego gdy
podjął decyzję o wycofaniu osadników z Gazy, wielu starszych Izraelczyków
tłumaczyło: - Uwiarygodnia go to, że przez większość swego życia politycznego
był na prawicy. Ale tak naprawdę Szaron wywodzi się z syjonistycznej lewicy,
która w ostatnich latach opowiadała się za pokojem i zwrotem ziemi. Gdyby było
inaczej, walczyłby w Ecelu, bojówkach Menachema Begina.

Nazywano go bohaterem, a to za czyny wojenne - zwłaszcza podczas kampanii Jom
Kippur w 1973 r., gdy samowolnie przekroczył Kanał Sueski i dzięki temu
przyczynił się do zwycięstwa, choć tuż po arabskim ataku zanosiło się na
sromotną porażkę Izraela.

Ale przez wielu był uważany za zdrajcę, nie tylko z powodu ewakuacji osiedli w
Gazie. Także za zburzenie żydowskiego miasteczka Jamit na Synaju, co zapisano w
traktacie pokojowym Izraela z Egiptem.

Mówiono, że wszystko, co robi, robi dla własnej kariery - związał się z
prawicowym Likudem, gdy Partia Pracy odmówiła mu wystarczającego poparcia.

Ale też - że nie waha się przed najbardziej brutalnym czynem, gdy w grę wchodzi
interes Izraela.

Był - zachwalano - politycznym pragmatykiem.

Lecz również człowiekiem przywiązanym do symboli. Gdyby było inaczej -
dowodzono - po cóż kupiłby dom w sercu dzielnicy muzułmańskiej jerozolimskiego
Starego Miasta i ozdobił go wielką biało-niebieską flagą z Gwiazdą Dawida?
Przecież on tam nawet nie mieszkał.

Tylko Arabowie mieli o nim jasne, klarowne zdanie. Był izraelskim jastrzębiem,
uosobieniem zła. Był mordercą palestyńskich kobiet i dzieci z libańskich obozów
Sabra i Szatila (podczas izraelskiej interwencji w Libanie, 16-17 września 1982
r., bojówki chrześcijańskiej Falangi zamordowały w obu obozach 460 uchodźców
palestyńskich; zbrodni tej dokonały za cichym przyzwoleniem Szarona, ówczesnego
ministra obrony Izraela). Był też prowokatorem - jego wizyta na jerozolimskim
Wzgórzu Świątynnym 28 września 2000 r. stała się bezpośrednim pretekstem do
wybuchu drugiej intifady.

Nazbyt często arabski głos podchwytywała europejska prasa. W karykaturach
najpoczytniejszych gazet przedstawiano Ariela Szarona jako monstrum, które
wielkimi kłami rozszarpuje palestyńskie niemowlęta.




Temat: Kącik rozrywkowy!!
Kącik - numer 30.
Premiera dowcipu
- Co robią wędliny, gdy dowiadują się, że są z Constaru, a nie z innej firmy?
- Zielenieją z zazdrości.

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, po nocach śnią mi się postacie z "Gwiezdnych Wojen".
- Kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...

Robot C3-PO miał poważny wypadek i przewieziono go do szpitala. Lekarze położyli
go na sali operacyjnej i robią co mogą, aby go uratować. W pewnej chwili lekarz
ze współczuciem głaszcze C3-PO po główce i mówi:
- Niestety, panu już nie pomożemy, ale mam prośbę. Na sąsiedniej sali zepsuło
się radio. Czy zostanie pan dawcą organów?

Blondynka mówi do męża:
- Wiesz, kochanie? Dziś wpadłyśmy na siebie z Zosią...
- Dobrze wiesz, że mnie te wasze babskie sprawy nie interesują!
- No tak, ale mechanik twierdzi, że auto będzie do odbioru najwcześniej za tydzień.

Kawiarenka internetowa
Wchodzi mężczyzna do kawiarenki internetowej i pyta:
- Czy są wolne komputery?
- Nie, mamy wszystkie szybkie.

Myśliwy przechwala się przed kolegami swoją pewną ręką i niezawodnym okiem. Aby
zademonstrować swoje umiejętności strzeleckie, strzela do przelatującej gęsi.
Gęś leci dalej.
- Koledzy cud, cud! - woła do kolegów. - Pierwszy raz w życiu widzę lecącą
martwą gęś!

Klasówka z matematyki, w klasie pełne skupienie, nagle nauczycielka mówi:
- Zdaje mi się że słyszę jakieś głosy!
Jasio szepcze do kolegi z ławki:
- Mi też, ale ja się na to leczę...

Dowcip małżeński
Mąż:
- Chciałbym te wakacje spędzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem.
Żona:
- Świetnie! Co powiesz na naszą kuchnię?

Terrorysta pyta kolegę:
- Ahmed, wierzysz w sny?
- Nie.
- A ja wierzę. Na przykład w zeszłym tygodniu śniło mi się, że jestem w
samolocie lecącym do Bejrutu i trzymam granat w ręku. Obudziłem się natychmiast
i okazało się, że rzeczywiście tam jestem!

Anegdota muzyczna
Podczas próby orkiestry znakomity polski dyrygent i kompozytor Feliks
Nowowiejski (1877-1946) wielokrotnie wstrzymywał muzyków zwracając się za każdym
razem do trębacza z pretensją:
- Niech pan gra forte!
Trębacz dął z całej siły, ale Nowowiejski ciągle był niezadowolony. Wreszcie
nieszczęsny muzyk wykrzyknął:
- Już głośniej nie mogę!
- Dlatego właśnie zwracałem panu kilkakrotnie uwagę, że w partyturze napisane
jest dla trąbki: forte a nie forte fortissimo

Zagadki muzyczne

* * *
- Jak nazywa się po polsku Compact Disc?
- Płaskokrążek Lustronumeryczny.

* * *
- Dlaczego na ludzi słuchających ostrej muzyki mówimy metalowcy?
- Bo żelazowcy brzmi dosyć głupio.

Humor z zeszytów szkolnych
= Jak Nil wylewał, to Egipcjanie chodzili zalani.
= Węże zaliczamy do głowonogów.
= Jacek Soplica chciał wyjechać z kraju, aby zapomnieć o ukochanym.
= Jagienka lubiła polować na grubego zwierza, więc zdobyła Zbyszka.
= Kiedyś księża sprzedawali upusty.